Nowoczesne społeczeństwo psychopatów

26/11/2011

Dziennik

Z najnowszych badań przeprowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu w Wisconsin-Madison wynika, iż u podstaw zachowań psychopatycznych nie leżą przebyte doświadczenia. Okazuje się, że decydujące znaczenie ma to, jak zbudowany jest mózg danej osoby – informuje Newsweek.

Naukowcy sprawdzili przyczyny oraz częstotliwość występowania zachowań psychopatycznych u ludzi. Wyniki nie są optymistyczne, bowiem psychopatów jest znacznie więcej niż przypuszczamy. Wiodą oni spokojne życie naśladując całkowicie normalnych ludzi: sąsiada, pana w warzywniaku, w kiosku, policjanta, polityka, a co gorsze, nawet pracodawcę. Z przeprowadzonych badań wynika, że wielu z nich to poważani biznesmeni osiągający sukcesy w swym życiu zawodowym Wyniki mogą być zastanawiające, bowiem okazuje się, że aż jeden na 25 liderów biznesu należy do podejrzanego grona psychopatów.

Psychopaci nie są tymi osobami, za które je uważamy – twierdzi amerykański specjalista dr Paul Babiak. Jako przykład podał osoby, które przez 20 i więcej lat żyły z takim człowiekiem pod jednym dachem, nie zdając sobie sprawy, że mają do czynienia z psychopatą. Psychopaci są znakomitymi słuchaczami, mówią to, czego oczekuje ich rozmówca, a żeby zrobić lepsze wrażenie, potrafią nawet posługiwać się mową jego ciała, a nawet “ubrać się w jego skórę”. Psychopata to osoba, która na co dzień potrafi być czarująca, do tego stopnia, że uznawana jest za charyzmatycznego lidera – zauważa dr Babiak.

Z badań amerykańskich naukowców wynika, że psychopaci stanowią jeden procent całej populacji, a wśród więźniów ten odsetek wzrasta już aż do 20 procent. Naukowcy poddali badaniu rezonansem magnetycznym 40 więźniów odsiadujących wyroki w zakładzie karnym w Wisconsin. U połowy badanych więźniów zdiagnozowano psychopatię. Zaobserwowano także pewne odstępstwa od normy w budowie mózgów psychopatów – mieli mniej niż pozostali więźniowie połączeń między dwoma bardzo ważnymi obszarami mózgu. Autorzy badania twierdzą, że psychopata nie ma poczucia winy oraz nie ma pojęcia, co to empatia. Psychopaci po prostu rodzą się bezduszni i agresywni, a przyczyną ich nienormalnych zachowań są poważne zaburzenia funkcjonowania ich mózgów, których niestety w żaden sposób nie da się leczyć. Czy warto w takim razie ich resocjalizować?

Zatem, z iloma psychopatami pracujemy? Z iloma psychopatami spożywamy posiłki w pracy? Z iloma oglądamy film w kinie; jeździmy autobusem, samochodem, pociągiem, a nawet latamy samolotem? Jedno jest pewne: nawet najprzystojniejsza kobieta lub facet pod krawatem może okazać się psychopatą. U mnie w pracy jest ich kilku, kilkunastu, a może nawet kilkudziesięciu. Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że psychopata nie ma poczucia winy, nie wie, co to empatia, jest bezduszny i agresywny, to okazać się może, że psychopatą w społeczeństwie może być, co druga osoba i więcej. Jeśli spojrzymy na klasę polityczną, instytucje finansowe, uciśniętą klasę robotniczą i młodzież, to nie powinniśmy mieć złudzeń. Psychopaci są wśród Nas.

Zapisy

Tu i Tam Jestem i mnie nie ma...

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s